sobota, 9 stycznia 2016

2016-01-08 Cios w plecy

No cóż. Chyba czas się przyznać - zdaje się że Flames of War z niegroźnej zabawy przekształcił się niepostrzeżenie w chorobliwy nałóg. Wystarczy tydzień bez grania a człowiek już się denerwuje o byle co, ręce się trzęsą, próbuje figurki znaleźć w lodówce albo inne takie objawy się pojawiają ... Ja tak przynajmniej mam ;-)

No może nie ma jeszcze powodów do skierowania na leczenie zamknięte, a wyrozumiałość żony wciąż jeszcze nie została nadwyrężona za bardzo, więc póki co jeszcze się nie zamartwiam i tradycyjnie w piątkowy wieczór spotkałem się wczoraj z przyjacielem moim serdecznym Sakwiarzem na kolejnej potyczce. Najpierw jednak potknęliśmy się o dwie  lufki orzechówki (niestety nie było opcji na więcej środków dopingujących, z powodu konieczności prowadzenia pojazdu w bardzo wczesnych godzinach porannych). A po lufkach jakoś nam raźniej się grało ...

Dla porządku Tomek ciągnął temat Panzerlehrdivision tym razem w formie kompanii zmotoryzowanej, a dla odmiany ja powróciłem do chłopaków z Sherwood - oczywiście w masie czołgów upchanych.

niedziela, 3 stycznia 2016

2016-01-02 Festiwal jedynek

Po noworocznej potyczce z Tomkiem, przyszedł czas na sobotnie odwiedziny w głogowskim MCWR, gdzie w świetlicy zaczyna nam się klarować stały klub miłośników bitewniaków i planszówek.

Dziś chłopaki grali w Warhammera 40K, inni zaczęli kampanię Descenta, pojawił się jeszcze Munchkin, a my z Marcinem (który przyjął w naszym plutonie ksywę Szatan) zagraliśmy kolejną bitwę w ramach edukacji flamesowej.

Mimo pełnej świadomości poziomu swojej wiedzy, a właściwie niewiedzy, z braku lepszego nauczyciela, służę Marcinowi za przewodnika w świecie flamesowym. A przy okazji świetnie się bawimy.

sobota, 2 stycznia 2016

2016-01-01 Muchy w syropie (klonowym)

Aby w sposób godny przywitać Nowy 2016 Rok w naszej głogowskiej Luttig Kaserne spotkaliśmy się z moim stałym sparingpartnerem Sakwiarzem by rozegrać kolejną bitwę we flamesowym świecie.

Tym razem Tomek wybrał kompanię zmotoryzowaną Panzerlehr Division, która się ufortyfikowała biorąc pola minowe i gniazda CKM. Natomiast po mojej stronie stanęli kanadyjscy drwale z 3 Dywizji Piechoty zapakowani do transporterów Kangaroo.

Jednostki choć bezpośrednio nie miały ze sobą do czynienia, to walczyły w tym samym rejonie podczas walk w Normandii, konkretnie podczas bitwy o Caen.

niedziela, 20 grudnia 2015

2015-12-19 W labiryncie

Po porannej bitwie z Marcinem jakby nie dość mi było zabawy a za dużo spania umówiłem się na wieczór z moim stałym sparingpartnerem Sakwiarzem - mieliśmy grać wczoraj ale z racji premiery nowej części Gwiezdnych Wojen i obowiązkowym seansie rodzinnym, trzeba było tę grę odłożyć ... Żeby nie odkładać na zbyt długo (bo już jeden piątek nam ostatnio umknął) mieliśmy zagrać właśnie dziś ...

Wiem, że święta za pasem, ale zważywszy na cyrk w pracy i u mnie i u Tomka, konieczność odnowy psychicznej przy 15-milimetrowych żołnierzykach, była nieodzowna. A że zainteresowanie grą wyraził również Kuba - pierworodny Tomka, a moja małżonka wybrała narty zamiast przygotowań świątecznych (i dla jasności bardzo słusznie wybrała, bo chyba lepiej mieć poukładane i posprzątane w głowie niż w mieszkaniu - a ostatnio jakoś ciężko bywa u nas w pracy) to Tomek miał pretekst, a ja wymówkę do sobotniowieczornej zabawy przed świętami.


2015-12-19 W ostatniej chwili

Jak uważni obserwatorzy naszej stronki zauważyli grono graczy nam się ostatnio rozszerza - w zeszłym tygodniu pierwszy mecz rozegrali między sobą Patryk i Marcin. A dziś Marcin zagrał ze mną kolejną bitwę ...

Przygotowałem rozpiski obu stronom - takie dla szybkiej gry oparte w zasadzie tylko o czołgi ... Po jednej stronie niemieccy weterani spod Berlina, a z drugiej 1 Polska Dywizja Pancerna.

Znów zagraliśmy nie u mnie w domu lecz w świetlicy MCWR, dzięki której wreszcie bitewniakowcy w Głogowie mają jakiś kącik, a i w planszówki można zagrać. Dzięki Marcinowi możemy tam zagrać w soboty, kiedy to naprawdę można zrobić to na spokojnie.

sobota, 12 grudnia 2015

2015-12-12 Chabry z poligonu

Dziś trochę nietypowo:
- po pierwsze nietypowe miejsce - nie u mnie w domu lecz w świetlicy MCWR (Miejskie Centrum Wspierania Rodziny - gdzie dzięki wsparciu kolegi Marcina mamy stałą metę na planszówki i bitewniaki)
- nietypowe rozpiski - na 1425 pkt i głównie pancerne - ze względu na szkoleniowy charakter
- nietypowy skład graczy - zamiast stałej pary - Tomek i ja, dziś zagrał wspomniany wyżej Marcin, którego od kilku tygodni indoktrynuję Flamesami oraz Patryk ... którego indoktrynuję dopiero tydzień ;-)
- nietypowa plansza - zagraliśmy bowiem na stole, który udostępnia nam w MCWR inny nasz kolega Marcin ..
- nietypowy raport - raport jest dość skrócony bo przy tłumaczeniu zasad nie miałem czasu na systematyczne robienie zdjęć - tak więc niniejszy raport będzie raczej luźną fotorelacją niż typowym na tej stronie raportem.

W kwestii rozpisek - Marcin, który już chyba wybrał ciemną stronę mocy i zdecydował się grać Niemcami - i dzisiaj zagrał tą nację. Ponieważ dostosowywałem rozpiskę do modeli posiadanych przez Marcina - wybrałem rozpiskę z Desperate Measures - opartą na StuGach i Panterach. Po drugiej stronie zaś stanęły Shermany i Achillesy z 1 Polskiej Dywizji Pancernej.

sobota, 5 grudnia 2015

2015-12-04 Rzeź

W piękny dzień 4 grudnia - czyli w dzień Świętej Barbary, patronki górników (piszący te słowa właśnie świeżo awansował za 17 lat pracy dla swej firmy na stopień inżyniera górnictwa III stopnia) oraz artylerii i wojsk rakietowych, spotkaliśmy się z kolegą Tomkiem na kolejnej potyczce w świecie 15mm. Tym razem korzystając z faktu dnia wolnego z okazji święta górniczego oraz urlopu Tomka, zagraliśmy sobie od rana ... A co !?

Ja postanowiłem dla odmiany zagrać piechotą - wybrałem spadochroniarzy brytyjskich z 1 Dywizji Powietrznodesantowej elita armii brytyjskiej pod dowództwem szkockiego generała majora Roberta "Roya" Urquharta, którego zapewne wszyscy pamiętamy z twarzą Sean'a Connery'go z filmu "O jeden most za daleko". Z kolei Tomek wystawił kompanię zmechanizowaną Dywizji Panzerlehr - czyli elitę niemieckich sił pancernych - dywizja ta miała być wzorcem dla nazistowskich dywizji pancernych. Wystawiona dziś przez Tomka kompania to jednostka zmechanizowana z ośmiokołowymi Pumami, Tygrysem Królewskim (choć na kabelku ;-) i wsparciem artylerii rakietowej... Jak na święto Świętej Barbary przystało ...